Strona głównaKontaktDodaj do ulubionychZnajdźMapa serwisuPowiększ tekstZmniejsz tekst
Strona główna
 
Menu
Polityka prywatności i plików cookies
Informacja UMŁ
Opłata skarbowa
Podatki lokalne
Odbiór dowodu osobistego
Biuro Rzeczy Znalezionych
Nieodpłatna pomoc prawna
e-urząd
Praca
Oświadczenia majątkowe
Jednostki pomocnicze Miasta (osiedla)
Organizacje pozarządowe
Dla inwestora
Informacje dla osób niepełnosprawnych
Miejski Rzecznik Konsumentów
Budżet Miasta
Dokumenty strategiczne
Spółki z udziałem Miasta
Rejestry, ewidencje, archiwa
Konsultacje społeczne
Otwarte dane
Instrukcja obsługi
Ponowne wykorzystywanie
Redakcja BIP
Kontakt z UMŁ
Serwis internetowy UMŁ
Józef Klemens Piłsudski<<

(1867-1935)

Łódzki epizod w życiorysie Józefa Piłsudskiego jest wyjątkowy. Bez wątpienia krótki, ale jakże doniosły w swych skutkach. Trwał zaledwie niespełna cztery miesiące. Stanowił drobny fragment jego konspiracyjnej działalności, zaś dla Łodzi i jej historii był zawsze dowodem na wkład miasta w dzieło odzyskania niepodległości.

Józef Piłsudski, wychowany w niezamożnej rodzinie ziemiańskiej o starych tradycjach szlacheckich szybko włączył do ruchu niepodległościowego. Przypadkowo zamieszany w zamach na cesarza Aleksandra III, został aresztowany w 1887 roku i zesłany na Syberię, gdzie - jak sam wspominał - stał się socjalistą. Po powrocie z zesłania stał się współzałożycielem i jednym z przywódców Polskiej Partii Socjalistycznej. Dla bliskich "Ziuk", w kręgach konspiracyjnych znany jako "Towarzysz Wiktor", był energicznym, młodym konspiratorem należącym do ścisłego grona działaczy socjalistycznych. Dążąc do umasowienia ruchu, a tym samym rozszerzenia wpływów partyjnych uczestniczył w tworzeniu i redagowaniu nielegalnego organu polskich socjalistów - pisma "Robotnik". Drukował go w tajnej drukarni partyjnej w Lipniszkach, a następnie Wilnie.

W kręgach konspiracji wileńskiej poznał Marię z Koplewskich Juszkiewiczową. Od wczesnych lat studenckich związana była ona z najbardziej radykalnymi kręgami inteligencji wileńskiej i warszawskiej, skupionej wokół tygodnika "Głos". Z tego powodu była kilkakrotnie aresztowana, w końcu karnie zasłano ją do miejsca urodzenia, czyli do Wilna. W mieście nad Wilią, 15 lipca 1899 roku zawarli związek małżeński.

Poglądy, działalność polityczna, praca konspiracyjna tych dwojga ludzi stały się przyczyną intensywnego poszukiwania ich przez policję carską. Maria znana była w miejscowym środowisku, a jej mąż znajdował się na liście osób intensywnie poszukiwanych przez policję. Poza tym agenci carskiej Ochrany za wszelką cenę pragnęli wykryć nielegalną drukarnię, a tym samym zlikwidować "Robotnika". W tych okolicznościach nowożeńcy nie mogli spokojnie działać w Wilnie. Należało więc jak najszybciej zmienić miejsce pobytu.
Postanowili więc przenieść się do Łodzi, gdzie w kilkusettysięcznej metropolii przemysłowej, skuteczniej mogliby kontynuować działalność konspiracyjną. Tylko to duże i przeludnione miasto stwarzało warunki kontynuowania działalności konspiracyjnej. Niebagatelne znaczenie miało również dogodne połączenia komunikacyjne z Warszawą oraz swoboda w poruszaniu się w tym "molochu przemysłowym", gdzie nikt nie znał małżeństwa Piłsudskich.
Do "polskiego Manchesteru" przybyli w drugiej połowie października 1899 roku. Zamieszkali w domu przy ul. Wschodniej 19 w mieszkaniu pod numerem 4, na pierwszym piętrze. Posługując się fałszywymi paszportami i świadectwem ślubu zameldowali się jako Józef i Maria Dąbrowscy. Dozorca i mieszkańcy posesji byli przekonani, że młody mężczyzna jest prawnikiem. Jego żona zaś nie zwracała zbytniej uwagi otoczenia.

Mieszkanie przy ul. Wschodniej zamienione zostało na konspiracyjną drukarnię. Urządzono je dość skromnie, zresztą wymagała tego tajna działalność, a sami konspiratorzy nie mieli wielkich wymagań. Pracy było dużo - od pisania i redagowania tekstu, poprzez skład zecerski, korektę, wreszcie sam druk. "Robotnik" choć miał spełniać rolę pisma codziennego ukazywał się nieregularnie, niekiedy rzadziej niż raz w miesiącu. Nakład wynosił około 2.000 egzemplarzy. Wydrukowany nakład sam Piłsudski lub jego współpracownik, Kazimierz Rożnowski przewoził do Warszawy. Pierwszy łódzki "Robotnik" nosił numer 34 i ukazał się z datą 2 grudnia 1899 roku. Ostatniego dnia 1899 roku wydrukowano numer następny. Kiedy kończono druk numeru 36 nastąpiło aresztowanie. Miał ukazać się z datą 25 lutego. Tuż po północy, w czwartek 22 lutego 1900 roku funkcjonariusze policji carskiej, nie dzwoniąc do drzwi, przez kuchnię weszli do mieszkania przy ul. Wschodniej 19 w Łodzi. Do południa trwała szczegółowa rewizja. Aresztowanego wówczas Józefa Dąbrowskiego i jego żonę Marię odwieziono do więzienia. Wydawało się, że było to rutynowe zatrzymanie jednego z wielu działaczy polskiej konspiracji. Okazało się jednak, że wykryta została tajna drukarnia jednego z najpoczytniejszych pism nielegalnych. Po kilkudniowym śledztwie dodatkowo wyszło na jaw, iż przypadkowo aresztowano bodaj najbardziej poszukiwanego konspiratora w cesarstwie rosyjskim. Przetrzymywany wraz z żoną w miejscowym więzieniu przy ul. Długiej (dziś Muzeum Tradycji Niepodległościowych przy ul. Gdańskiej 13), Piłsudski przyznał się do swego prawdziwego nazwiska. Rosjanie wpadli w euforię - wreszcie dopadli długo poszukiwanego konspiratora i to niemalże na gorącym uczynku. Stąd zastosowano wobec niego nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, a po dwu miesiącach przewieziono go do X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej.

Wykrycie drukarni i zarekwirowanie najnowszego numeru organu polskich socjalistów nie przeszkodziło działaczom partyjnym w zorganizowaniu nowej drukarni i wydanie właśnie 36 numeru "Robotnika". Ale mieli oni pełną świadomość, iż dotychczasowemu redaktorowi grozi surowy wyrok - może twierdza lub katorga. Stąd też podjęli oni żmudne i długie przygotowania zmierzające do jego uwolnienia. Wielkie poświęcenie wykazał w tej mierze sam aresztowany - symulując obłąkanie przewieziony został do petersburskiego szpitala Mikołaja Cudotwórcy. Tam wykorzystał dogodną sytuację i 14 maja 1901 roku uciekł. Miesiąc później był już we Lwowie, poza carskim kordonem granicznym.
Kilkumiesięczny łódzki epizod konspiracyjnej działalności Józefa Piłsudskiego z przełomu stuleci przyćmiony został jego działalnością z późniejszych lat: misją w Japonii, współtworzenia Związku Walki Czynnej, czy w końcu formowania Legionów Polskich. W pewnym sensie można powiedzieć, że przeszedł też do legendy polskiego ruchu socjalistycznego i walki z rosyjskim zaborcą. Tak rzeczywiście było. Do wydarzeń łódzkich były tow. Wiktor często powracał, ale samej Łodzi Naczelnik Państwa nie rozpieszczał w latach II Rzeczypospolitej. A przecież bez "epizodu łódzkiego" najprawdopodobniej nie musiałby uciekać do Galicji, a tym samym inaczej potoczyłyby się jego osobiste losy, inny zapewne byłby bieg czynu niepodległościowego Polaków, jak również najnowszych dziejów Rzeczypospolitej. Czy więc w mieszkaniu domu przy ul. Wschodniej 19 w Łodzi tkwi jedno z ważnych ogniw niepodległości Polski ? Można w to wierzyć.

Informację wprowadził(a): Bogusława Jagusiak (2007-03-30)
Rejestr zmian | Statystyka | Liczba odwiedzin: 6184
Redakcja     Administracja     Wykonanie:  P®ESTO